French Avenue Venus De Milo 100 ml EDP

Nuty głowy: słodka pomarańcza, nektar gruszkowy, karmel Nuty serca: biały kwiat, mleczny akord, konwalia, biały jaśmin Nuty bazy: wanilia madagaskarska, ambroksan, benzoes, piżmo

Pojemność w ml
179.99
szt.
Opinie
Wysyłka w ciągu 48 godzin
Cena przesyłki 5
Odbiór osobisty 0
DPD Pickup Automat 5
DPD Pickup Punkt 10
Paczkomaty InPost 13
Kurier Inpost 15
Kurier DPD 15
Płatność za pobraniem Inpost 20
Płatność za pobraniem DPD 20
Dostępność Mało
Waga 0.5 kg

Masz pytania? kontakt@orientarte.pl

Zostaw telefon

French Avenue Venus De Milo to orientalne perfumy arabskie dla kobiet.

Nuty głowy: słodka pomarańcza, nektar gruszkowy, karmel

Nuty serca: biały kwiat, mleczny akord, konwalia, biały jaśmin

Nuty bazy: wanilia madagaskarska, ambroksan, benzoes, piżmo

Kraj pochodzenia: Zjednoczone Emiraty Arabskie

Dane producenta

Fragrance World Trading L.L.C
Al Sabka Deira 1806
25134 Dubai
United Arab Emirates

0097142268568
fwconnect@ghuroobnet.com

Osoba odpowiedzialna

Orientarte Sp. z o.o.
Piławska 2
82-300 Elbląg
Poland

729596651
kontakt@orientarte.pl

Opinie nie są zweryfikowane
  • Dzisiaj dojechał do mnie zapach od French Avenue Venus de Milo. Jest to pierwszy flakon arabskich perfum w moim życiu. I choć oglądałam dużo recenzji w social mediach o perfumach arabskich, to i tak samo opakowanie zrobiło na mnie gigantyczne wrażenie. Pudełko bardzo grube i porządne. Flakon zgodnie z tym, co przedstawia wykonany jakby z gipsu czy ceramiki, ma udawać rzeźbę i robi to w punkt, bo popiersie Venus umieszczone na korku wykonane jest nie z plastiku a z tego samego ciężkiego materiału co flakon z zawartością. Będzie przepiękną ozdobą toaletki. Mnie kojarzy się ze stylem art deco. Sam zapach w otwarciu przywiódł skojarzenie z Dylan turquoise od Versace, bo w głowie mamy pomarańczę, ale to niezła zmyłka, bo później jest waniliowo i słodko (choć wanilii tutaj nie wymieniono). I ku mojemu kolejnemu pozytywnemu zaskoczeniu, zapach jest bardzo dobrze skonstruowany, bo nie jest płaski. Ma w sobie coś retro, coś co kojarzy mi się ze starą szkołą perfumiarstwa z lat ’90, a to wg mnie na plus, bo wtedy powstały klasyki, których nie da się zapomnieć, ani też skopiować. Mam tu na myśli np. Thierry’ego Muglera. Bardzo cenię klasycznego Angel’a i Alien’a. Tej nieoczywistości i niejednoznaczności zawsze będę szukać w perfumach. Venus de Milo zasługuje też na miano nieoczywistego i niejednoznacznego zapachu. A co do trwałości narazie się nie wypowiem. Muszą chwilę odstać i muszę je ponosić, ale przeczucie mam, że i tu się nie zawiodę 😊
    Sylwia J. (2025-05-09)
    Jakość
    Funkcjonalność
    Cena